" Malutkie" problemy zdrowotne
.
Witam wszystkich <3
W tym tygodniu wydarzyło się dość sporo. Niestety Kira miała problemy ze zdrówkiem. Dwa dni temu zaczęła kuleć ,więc zaniepokoił nas to. Powiedzieliśmy ,że jak jej nie przejdzie przez noc to następnego dnia pojedziemy do weterynarza. Mamy dużego psa który nie należy do delikatnych w zabawie. Myśleliśmy ,że to łapka jest problemem ale okazało się że jednak nie do końca...
Kira była ospała, obojętna, bez radości i nie była za nic głodna. Dodatkowo odór z pyska. Weterynarz zrobił badania krwi i okazało się ,że moje maleństwo zostało otrute. Krew nie krzepła i miała lekko galaretowatą konsystencję po odczekaniu.
Od razu kroplówka i leki. Trzy godziny u weterynarza i czuwanie aż wróci choć częściowo do zdrowia. Teraz moja mała śpi przy mnie z welfronem w łapce i czekamy na kolejną - dzisiejszą- wizytę.
Mieliśmy już jeden incydent z Tabim i ledwo go odratowali.. więc myślimy że ktoś otruł ją specjalnie a muszę przyznać ,że nasi sąsiedzi nie są dobrymi ludźmi.





Komentarze
Prześlij komentarz