Ciężki czas
Witam wszystkich czytelników.
Ostatnie dni są dla nas dość ciężkie. Dla nas a najbardziej dla mojej podopiecznej.
Kira przez otrucie ma zmniejszoną odporność co spowodowało zarażenie się bardzo groźnym wirusem- Parwowirozy
W skrócie jest to wirus który umiejscawia się w układnie pokarmowym najczęściej szczeniaka. Zbiera on śmiertelne żniwa w 40% zachorowań. Więcej na temat tej choroby jest np. na stronie
Głównym powodem naszej interwencji był brak apetytu i osłabienie. U weterynarza okazało się ,że biedactwo ma 40 stopni gorączki.
Wiele dni dostawała kroplówki, zastrzyki i surowice od innego psa.
Pierwsze dni były okropne.. moje maleństwo spało u mnie. Pilnowałam i dawałam wodę by się nie odwodniła. Zdarzały się gorączki i biegunki. Jedno wiedziałam na pewno- mała cierpiała. Najpierw otrucie a później to... w tym momencie ma anemie przez przebyte choroby. Staram zbilansować dietę Kiry tak by dać jej jak najwięcej żelaza, magnezu, kolagenu i wapnia. Mała szybko rośnie dlatego ma problemy z krwinkami. Najgorsze jest to ,że jest bardzo wybredna i chcąc jej kupić coś porządnego to nie wiadomo czy to zje. Karmę z Doliny Noteci odstawiła na bok, karmę z puriny także i wszelkie smakołyki oprócz jednych.
Jesteśmy już u kresu choroby i mam nadzieję ,że już wszystko będzie dobrze.





Komentarze
Prześlij komentarz